VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie
Strona główna

Okładka do filmu

Łukasz Mijała, 2009-08-25

Adrenalina 2: Pod napięciem (Crank 2: High Voltage)

Materiały związane z filmem:

Zdecydować się na oglądanie drugiej części "Adrenaliny", to jak wybrać się z Santiago na połów ryb i dorwać wielkiego marlina.

Z początku zabawa wydaje się przednia i satysfakcjonująca, ale gdy potykamy się i rozcinamy łuk brwiowy, liny przecinają skórę, do tego żyłki wżynają się w ręce, w efekcie czego krew leje się strumieniami, przychodzi w końcu zmęczenie, które trudno pokonać. Z tego rodzaju rozrywką mamy właśnie do czynienia podczas oglądania najnowszego obrazu duetu Mark Neveldine-Brian Taylor.

Mam pewien problem z obrazem Neveldine'a i Taylora. Staram się do niego nie podchodzić zupełnie poważnie. Ale nie wiem, czy mam do czynienia z filmem, czy z jakąś multi-rozrywką, w której oprócz różnego rodzaju sztuki filmowej, włączając grindhouse'y Tarantino i Rodrigueza, pojawiają się elementy gier komputerowych i komiksu. Podczas oglądania czułem się jakbym ciągle był niesiony przez wielką falę, która co rusz próbuje rozbić mnie o skały. Druga część "Adrenaliny" zawiera tyle atrakcji, że w sumie nie wiem, od czego zacząć?

Zdaje się, że pierwsza część "Adrenaliny" kończy się śmiercią głównego bohatera-Cheva Cheliosa (Jason Statham), zawodowego zabójcy pochodzenia brytyjskiego. W drugiej części okazuje się, że Chelios żyje, ale czekają go kolejne niemiłe niespodzianki. Sprzątnięty przez chińską triadę za pomocą szufli z drogi po upadku ze sporej wysokości budzi się na stole operacyjnym obserwując dokonywaną na sobie operację serca. Okazuje się, że chińska triada potrzebuje mocnego serca "herosa" dla sędziwego szefa mafii, w zamian przeszczepiając głównemu bohaterowi elektryczną pompę, która co jakiś czas musi być doładowywana? Chelios postanawia uciec ze szpitala i odzyskać swoje serce. Sposoby, w jakie Chev próbuje się doładować, budzą wiele wątpliwości. Podłącza się do samochodowych akumulatorów, transformatorów, pozwala policji traktować siebie taserami i wyczynia wiele innych rzeczy, dotychczas dla ludzkiego ciała i umysłu niepojętych. Na tym kończy się fabuła, czy raczej jej brak. Główny bohater ściga wrogów, zabijając wszystkich, którzy stają mu na drodze.

Na szczęście twórcy filmu mieli spory dystans do kontynuacji przygód Cheva Cheliosa. Wszystko, co się tu dzieje, jest na szczęście umowne, od scen seksu oraz gościnnego udziału gwiazd porno, po strumienie lejącej się bez ustanku krwi. Neveldine i Taylor nie martwią się znikomą logiką wydarzeń nasyconych sporą ilością absurdu. Agresji, obsceniczności i wulgaryzmom nie ma końca, co z jednej strony obrzydza, z drugiej dostarcza sporo rozrywki. Jedni pozostaną w kinie do końca walcząc ze swym obrzydzeniem, traktując obraz z przymrużeniem oka, drudzy wyjdą z kina po pięciu minutach, zmęczeni totalną, nieatrakcyjną dla nich głupotą.

Opinie użytkowników

Nie ma jeszcze opinii do tej recenzji.

zobacz więcej

Premiery

zobacz więcej

Zapowiedzi

zobacz więcej

Recenzje

Repertuar kin
Miasto:
Kino:
Data:

Partnerzy