| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
|
Łukasz Mijała, 2010-02-09 Harry BrownMateriały związane z filmem: |
Takiej Anglii, jaką przedstawił Daniel Barber, chyba nikt nie chciałby poznać.
"Harry Brown", mimo że opowiada fikcyjną historię, to podejmuje realny temat młodocianego przestępstwa, które w Wielkiej Brytanii od wielu lat jest na porządku dziennym, a z którym władze postanowiły w końcu walczyć.
Rośnie przestępczość w Wielkiej Brytanii. Policja nie potrafi poradzić sobie z młodocianymi przestępcami i rosnącymi w zawrotnym tempie morderstwami. "Harry Brown" zaczyna się od mocnej sceny, gdy dwóch naćpanych małolatów jedzie przez park na motocrossie i strzela z pistoletu do matki prowadzącej wózek. Kobieta ginie na miejscu a mordercy trafiają pod koła tira.
Przestępczość szerzy się w biednych dzielnicach, zaś mieszkańcy nie potrafią poradzić sobie z karygodnym zachowaniem młodzieży. Między czasie tytułowy bohater (świetny Michael Caine) traci żonę. Jedyną bliską mu osobą jest przyjaciel, Leonard. Emeryt i były żołnierz szczątkowo opowiada mu o służbie w wojsku, choć wcześniej unikał tematu jak ognia. W końcu ze świata odchodzi również Len. Strata dwóch bliskich osób nie zaprowadzi Harry'ego na skraj załamania nerwowego, ale zmobilizuje do wzięcia sprawy we własne ręce, kiedy zostanie napadnięty przez młodocianego przestępcę. Wdowiec bez pomocy tchórzliwej angielskiej policji we własnym zakresie postanawia wymierzyć sprawiedliwość i ponownie chwyta za broń. Reszta niech pozostanie tajemnicą, gdyż nie chciałbym zabierać wam satysfakcji odczuwalnej podczas seansu.
Siłą filmu jest tytułowa rola Harry'ego Browna (brawurowo zagranego przez 77-letniego Michaela Caine'a)-byłego żołnierz piechoty morskiej, który nie potrafi odnaleźć się we współczesnym świecie rządzonym przez zło i zagubione nastolatki bez perspektyw na życie. Z jednej strony współczujemy staruszkowi straty bliskich, gratulujemy heroicznego czynu na rzecz angielskiej społeczności, przy okazji jednak marszczymy brwi, krzywo obserwując obrzydliwe czyny, których dokonuje na młodych przestępcach w ramach zemsty. To mroczne kino przede wszystkim dla wielbicieli stylistyki lat 70. i Clinta Eastwooda. Michael Caine w solowych bojach z rzeczywistością, z którą nie jest w stanie poradzić sobie tchórzliwa policja, podobny jest właśnie do Eastwooda. Jego rola stanowi zresztą jedną z nielicznych zalet schematycznego i nieco przerysowanego filmu. Odrobinę tu "Brudnego Harry'ego"-bohater musi zachować się równie okrutnie jak przestępcy, gdy prawo bierze w łeb. Odrobinę tu "Gran Torino"-stary bohater stawi czoła młodym bandytom, ale nie będzie w stanie wygrać wojny. W gruncie rzeczy to jednak zupełnie inna opowieść. Caine gra naturalnie, jest perłą skrzącą się wśród szarej i brzydkiej tonacji. "Harry Brown" odejmuje ważkie tematy, ale nieszczęśliwie brodzi po thrillerowych mieliznach.
Autor: Łukasz Mijała
Autor: Marcin Terelak
Autor: Marcin Terelak
Autor: Łukasz Mijała
Forum
Opinie użytkowników
Nie ma jeszcze opinii do tej recenzji.