VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie
Strona główna

Okładka do filmu

Łukasz Mijała, 2010-02-04

Absolwentka (Post Grad)

Materiały związane z filmem:

Co dzieje się z absolwentami humanistycznych kierunków studiów? Wystarczy popatrzeć na rynek pracy.

"Absolwentka" to szczera komedia, ale raczej sztampowa i mało śmieszna, jeśli wziąć pod uwagę ujęcie tematu, z którym starała się zmierzyć Vicky Jenson ("Shrek", "Rybki z ferajny").

Pomysł był, jednak nieszczęśliwie rozwinął się do formy standardowej komedyjki dla młodzieży. Głównym problemem nie jest więc podjęcie walki z kryzysem na rynku pracy, ale przeświadczenie o sile miłości, która pokona wszystkie przeciwności losu.

Czy amerykańskie komedie dla nastolatków i młodzieży nie mogą zacząć kiedyś fabuły bez problemów związanych z zakończeniem roku szkolnego na każdym etapie nauki? Chyba nie. "Absolwentka" również wpisuje się w tę nieszczęsną rolę edukacji młodzieży, ze znaczeniem zakończenia kolejnego etapu życia. Że wcale nie jest kolorowo i przejrzyście-wprost przeciwnie, jest szaro i bardzo mgliście.

Główna bohaterka kończy właśnie studia wyższe, którą przed rozpoczęciem nauki nazwała "Planem do zrealizowania". Dobrze, tylko co dalej?-zdaje się pytać główna bohaterka, Ryden Malby. Proszę się domyślić. Na początku młoda kobieta nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Pełna energii absolwentka rozpoczyna dorosłe życie od rozmowy kwalifikacyjnej. Wcześniej podpisuje umowę na kupno mieszkania, mimo że nie wie jeszcze, czy zostanie przyjęta do pracy. Rzeczywistość jest bardziej trudna niż mogłoby się wydawać. Entuzjazm opada, gdy świeżo upieczona filolożka zawodzi się na przyszłym, wymarzonym pracodawcy. Nici z pracy, którą zgarnia jej sprzed nosa znienawidzona koleżanka z collegu. Nici z wymarzonego domu. Ryden musi ponownie zamieszkać z rodzicami. A przyjaciel-niedźwiadek, jak to zwykło nazywać się dobrych przyjaciół płci męskiej, których właściwie traktuje się jak przyjaciółki, czeka tylko na odpowiedni moment, aby wyznać skrywaną od lat miłość. Na końcu obowiązkowy morał: no i żyli długo i szczęśliwie.

Boże, jaka to płytka i oczywista komedyjka. Przynajmniej odtwórczyni głównej roli tak słodka, że aż miło popatrzeć. Fabuła na szczęście skutecznie znieczula na wdzięki dziewczęcej Alexis Bledel. I bardzo dobrze.

Opinie użytkowników

Nie ma jeszcze opinii do tej recenzji.

zobacz więcej

Premiery

zobacz więcej

Zapowiedzi

zobacz więcej

Recenzje

Repertuar kin
Miasto:
Kino:
Data:

Partnerzy